Choć żyjemy w dużych miasta, nie jesteśmy w nich sami. Wokół nas przestrzeń dzielą tysiące małych organizmów, a wśród nich takie, których obecność zawsze stanowi problem. Tak, mowa o pluskwach.

W jaki sposób możemy poznać, czy mamy w domu pluskwy?

Istnieje kilka niepokojących wskazówek, świadczących o obecności pluskiew w lokalach mieszkalnych. Kiedy warto działać i wezwać profesjonalistów?

Ślady na ciele, to pierwszy objaw. Często mylimy ukąszenia pluskiew czy innych owadów (np. komarów) z alergią wywołującą zmiany skórne. Ukąszeniu pluskwy zazwyczaj towarzyszy lekki obrzęki pęcherzyk w miejscu ukłucia. Może też pojawić się zaczerwienienie, a na pewno objawem będzie swędzenie. Wprawne oko rozpozna tego typu ślady dość szybko, to od 2 do 4 ugryzień ułożonych obok siebie, najczęściej w jednej linii lub grupie tworzącej coś na kształt trójkąta. Nieprzyjemne efekty ukąszeń mogą się utrzymywać od kilku godzin, do nawet kilku tygodni, więc jeśli zauważymy niepokojące objawy, dobrze zaczerpnąć porady specjalisty.

Warto również wiedzieć, że każda pluskwa żeruje raz na kilka dni (od 2 do 7), więc jeśli podobne ślady pojawiają się każdego dnia, może to świadczyć o ich licznej obecności. Nie ma na co czekać, za chwilę problem stanie się poważny.

Sprawdź naszą ofertę walki z pluskwami
dezynsekcja warszawa

Ciekawostka: pluskwy nie zawsze rozprzestrzeniają się w całym domu czy mieszkaniu. Mogą przebywać i rozmnażać się w kilku lub jednym pomieszczeniu do czasu, aż nie zostaną przypadkowo przeniesione do innego. To dlatego czasem tylko część domowników odczuwa uciążliwości związane z ich obecnością. Bytują najczęściej w najbliższej okolicy miejsca snu żywiciela, więc trzeba się mieć na baczności.

Ślady odchodów pluskiew. O obecności nieproszonych gości świadczą pozostałości po ich żerowaniu, najczęściej w postaci ciemnych punkcików, jakie można znaleźć w zakamarkach łóżka, na tapicerce, pościeli czy drewnie, zwykle w pobliżu szpar i zagłębień, nie na otwartej przestrzeni (takie bowiem zostawiają głównie muchy). Ciężko je usunąć, więc prędzej czy później dadzą się zauważyć.

Ślady larw, jaj, wylinek i martwych osobników. Jeśli pojawiły się dwa wcześniej wymienione symptomy, większość osób zaczyna sprawdzać trudno dostępne miejsca: wymienione wcześniej zakamarki łóżka, szpary, szczeliny w podłodze i meblach, ciemne szafki rogowe, stare pudła i nieużywane ubrania. Prawie na pewno natkniemy się tam na żywe i martwe osobniki, a także jaja oraz larwy. Wskazówek mogą nam dostarczyć również pająki i to, co złapały w sieci.

Jeśli kolonia się rozrośnie, w zainfekowanych pomieszczeniach pojawić się może zapach stęchlizny. Niektórzy porównują ten specyficzny aromat do zapachu gnijących malin.